Precz przeziębieniom!

Lato i w kalendarzu i za oknem się skończyło, niebawem zaczną się katary, kaszle, zapalenia tego i owego. Innymi słowy idzie czas przeziębień. Dla tych co wierzą w domowe misktury, mamy kilka przepisów na wyzdrowienie. Nie namawiamy do stosowania, są też przecież przeciwnicy. Ale może warto spróbować?

Wszystkie sprawdzone przez zaprzyjaźnione z MamaGama mamy.

Na kaszel:

Syrop z cebuli: cebulę posiekać w kosteczkę i zasypać obficie cukrem. Produkuje się sok – syrop. Po kilku dniach podawania dziecko juz ma zabarwiony cebulą oddech, ale da się przeżyć:)

Herbatka z lipy. Ja parzę razem z malinową i słodzę syropem malinowym. Syrop malinowy dobra rzecz, bo rozgrzewa i poprawia smak niesmacznych mikstur, ale uwaga na te w sklepach – trzeba się zwykle natrudzić, żeby wśród syropów malinowych znaleźć taki, który maliny rzeczywiście ma w składzie:)

Syrop z pędów sosny – do zrobienia samodzielnie lub do kupienia, ja widziałam w sieci Krakowski Kredens.



Na ogólne przeziębienie:

Imbir! Wg medycyny chińskiej podobno najlepiej moczyć nóżki w ciepłej wodzie ze świeżym imbirem. Dla tych co jednak wolą coś spożywać:

Imbir kroimy w plasterki, zalewamy wrzątkiem. Jak woda ostygnie na tyle że można dodać miód (wrzątek zabija w miodzie wszystko co zdrowe!), dodajemy miód i sok z cytryny. W miarę mozliwości wypic ciepłe, bo zimne jeszcze mniej smaczneJ

Mleko z miodem i masłem – jak dla mnie to do wypicia dla wyjątkowych twardzieli, ale podobno działa.

Czosnek – nie polecam osobnikom z co wrażliwszą wątrobą, ale zapieknka z masłem czosnkowym na pewno nei zaszkodzi, a skoro może pomóc, to czemu nieJ. Może też być w formie syropu z czosnku, miodu i cytryny – dawka uderzeniowa i wg mamy polecającej ten przepis maluch zdrowy w 2-3 dniJ

Ciepły i treściwy rosołek.



Na katar:

Inhalacje – wystarczy solą fizjologiczną. Dobrze przeczyszczają nosek. Jak zaleci lekarz, to inhalacje z kropelkami, wtedy oczywiście skuteczniejsze.

Na noc kilka kropli Olbas na poduszkę lub nasmarować maścią rozgrzewająco-inhalującą. Jak smarowanie to klatka, plecy i stópki (plus skarpetki obowiązkowo!). Co ważne, trzeba pamiętać, żeby nie smarować, jak dziecko ma gorączkę.



Na odporność:

Spacery! W każdą pogodę! Tylko trzeba ubrać się odpowiednio. I świeże powietrze w sypilani.

Tran – nie jest smaczny za bardzo, ale sprawdza się, więc warto pocierpieć.