Skuteczna ochrona przed słońcem

Lada chwila będziemy mieć kalendarzowe lato, a zaraz potem oficjalne rozpoczęcie wakacji. Mam nadzieję, że wraz z nimi przyjdzie słońce, będzie nas rozpieszczać ciepłem we wszystkich zakątkach Polski i nie tylko oraz pozostanie z nami, aż do później jesieni.

Lato to dla dzieci możliwość podziwiania pięknych widoków, czas beztroskich zabaw i nowych przygód. Kiedy wybieram się z dziećmi na wakacje chcę zapewnić im jak najlepszą ochronę przed słońcem, aby dobra zabawa była też zabawą bezpieczną. Ponieważ uważam, że nie da się tego osiągnąć jednym, najlepszym sposobem, dzielę ten czas na : podróż, czas spacerów i zwiedzania oraz zabawy na plaży.

Oprócz oczywistych rzeczy jak krem z filtrem czy nakrycie głowy, punktem obowiązkowym  są u nas okulary przeciwsłoneczne dla dzieci. Niestety, nie w każdym ‘dziecięcym niezbędniku na lato’ się one znajdują. Powody są oczywiste– najczęściej dziecko nie chce ich nosić, są niedopasowane, nie wygodne i łamane w 5 min. po kupieniu.
Znamy ten problem i mamy rozwiązanie przeciwsłoneczne okulary dla dzieci Babiators (99zl/149zł). Podpatrzone u innych dzieci sprawdziły się i u nas. Moje chętnie po nie sięgają bo są ładne, nie przeszkadzają i można je wyginać do woli. Ta ostatnia funkcja cieszy szczególnie rodziców. Przede wszystkim jednak te okulary dla dzieci całkowicie blokują szkodliwe promieniowanie, czym chronią wzrok. No i producent jak mało kto rozumie rodziców – wie, że nawet niezniszczalne okulary mogą się w jakiś sposób uszkodzić, więc rok gwarancji się należy. A jak w tym czasie się zgubią - to dostaniecie nowe. 

W podróży samochodem, oprócz okularów przeciwsłonecznych dla dzieci świetnie sprawdzają się przeciwsłoneczne rolety i osłonki samochodowe jak te marki Koo-di (54zł) lub Beanbat (59zł). Słońce nie razi, nie jest tak gorąco i dziecko nie oparzy się żadnym nagrzanym elementem. Starszakom wzór jest raczej obojętny - nie świeci po oczach, więc jest dobrze. Natomiast maluchy z zafascynowaniem wpatrują się w kolorowe obrazki, które mienia się w słońcu. Rolety i osłonki przeciwsłoneczne do samochodu  to także rzecz przydatna rodzicom. Dzięki nim, można zostawić rzeczy na tylnej kanapie, będąc nieco spokojniejszym, że ktoś przejrzy zawartość naszego samochodu i być może się nią zainteresuje.

                                        

Krem, czapka i okulary – obowiązkowo. Jednak kiedy dziecko bawi się w pełnym słońcu  nawet ten zestaw może nie wystarczyć.
Bez względu na to czy jesteśmy w ogródku czy na plaży słońce grzeje równie mocno, wiec i o ochronę naszych pociech powinniśmy zadbać równie starannie. Najlepszym według mnie rozwiązaniem jest namiot dla dzieci.  Ale! Aby namiot plażowy dla dziecka naprawdę spełniał swoją funkcję musi być wykonany ze specjalnych materiałów zatrzymujących szkodliwe promieniowanie. Przy zakupie, należy uważnie przeczytać czy takowy namiot taką ochronę posiada.

Na pierwszy rzut oka namioty plażowe dla dzieci mogą wydawać się bardzo podobne. Ja lubię  je właśnie za to, że naprawdę każdy z nich jest inny, każdy ma jakiś szczegół, przydatną funkcję czy gadżet, które są dla niego charakterystyczne.

Weźmy na przykład  namiot Worlds Apart (137zł) – niewielki, lekki, idealna ‘budka ochronna’ dla maluchów leżących lub siedzących, które nie potrzebują jeszcze dużo przestrzeni. A jak dziecko potrzebuje więcej miejsca to większy namiot plażowy Worlds Apart (140 zł) i sprawa załatwiona. W tym podoba mi się daszek i mata powstające po otwarciu namiotu – dzięki nim jest dodatkowe miejsce do zabawy i nie trzeba być całkiem schowanym w namiocie. 

                                      



Może być też tak, że ktoś potrzebuje jedynie niewielkiego łóżeczka turystycznego, ale z funkcją ochrony przed słońcem. Jest i takie kompleksowe rozwiązanie - łóżeczko turystyczne Koo-di (415zł) . Bardzo lekkie, ze specjalną przyciemniającą osłonką i materacykiem. Myślę, że sprawdzi się i na nocleg u dziadków i na wypoczynek w ogródku.



My się opalamy, dziecko się bawi, sielanka, a tu nagle deszcz…
na pewno większość z Was doświadczyła ulewy na plaży, szczególnie nad naszym, polskim morzem. Na takie przygody polecam się zaopatrzyć w nieco większe namioty jak namiot plażowy Little Life (289zł) , w którym zmieści się cała rodzina. Można też wygodnie zamknąć w nim rzeczy, kiedy idziemy popływać. A jak wracamy do opalania, to dziecko ma dużo miejsca na zabawę.


Dla dzieci starszych i nieco bardziej ruchliwych, tych co lubią zaraz po kąpieli wrócić do zabawy na trasie woda-zamek, namiot to za mało. Ręcznik – poncho kąpielowe z ochrona UV będzie dla nich idealnym rozwiązaniem. Jest lekkie, świetnie wchłania wodę, w mig wysycha, chroni przed promieniowaniem i daje ciepło kiedy zerwie się wiatr. W dodatku ręcznik – poncho kąpielowe jest sympatycznym przebraniem, jak pszczółka (99zł) czy Nemo (99zł).

                             

Wraz ze słońcem przychodzą wakacyjne plany – wczasy, wycieczki, wypoczynek nad pobliskim zalewem lub w ogrodzie. Pamiętajcie koniecznie, że w tym czasie bardzo ważna jest ochrona dziecka przed słońcem. Jestem pewna, że rodzice podróżujący z dzieckiem kolejny raz mają już swój ‘wakacyjny niezbędnik’. Tym, dla których wakacje z dzieckiem to coś nowego polecam podpytanie tych nieco bardziej doświadczonych, co tak naprawdę się przydaje. Które rzeczy są zbędne i nie spełniają swojej funkcji, a które są praktyczne i stanowią dobrą ochronę dziecka przed słońcem.