Sprawdzony patent na ślinę i ząbkowanie

Chociaż każda mama niecierpliwie czeka na pierwszy ząbek dziecka, sam proces ząbkowania nie jest ani fajny ani przyjemny. Do tego dochodzi higiena. Wszystko mokre – ubranka, zabawki, buzia, podłoga…  Wcale nie jest miło, Maluch wszystko albo pcha do buzi albo rzuca na podłogę. Problem pojawia się podczas spacerów czy zakupów. Mokrej zabawki, która właśnie wylądowała w pudle z ziemniakami czy śmietaną z promocji, nie podamy już dziecku do zabawy. Niemowlę, którego dziąsła swędzą i bolą, a jedyne ukojenie zostało schowane z powodu brudu i zarazków, robi aferę. Wybiegamy ze sklepu szukając miejsca aby umyć zabawkę. Oczywiście bluzeczka jest już mokra. Opadamy z sił.                               

                        

Aby zapobiec takim historiom powstał bambusowy śliniaczek-apaszka supeRRO Baby marki Lullalove (39zł) z doczepianym do niego gumowym gryzakiem. A raczej – małą płaskorzeźbą, zupełnie nie podobną do dostępnych na rynku zabawek. Futurystyczna głowa wiewiórko-wilka jest lekka, cienka i ma uchwyt dzięki , któremu możemy ja zawiesić na śliniaczku. Zabawka sprawdzi się też w wannie czy basenie, ponieważ nie ma dziur, do których mogłaby nalecieć woda. Myje się nią tak samo jak wszystkie inne gumowe zabawki.

Śliniaczek, a raczej chustko-apaszka jest bardzo elegancki i ładny wizualnie. Dostępny w 4 kolorach: ecru, szary, błękit i pastelowy róż. Obszyty szarą lamówką w białe kropki wygląda świetnie na każdym dziecku. Jest spory, więc zasłania całą klatkę piersiową od ramion, po mniej więcej lokalizację żołądka. Do tego bambus jest chłonny, szybko schnie, ma właściwości termoregulacyjne oraz jest antybakteryjny i neutralizuje zapach.  Praktycznie, prosto i wygodnie. Dla mnie rewelacja.
Zbaczcie sami...