Wyprawka - poradnik

Jak skompletować wyprawkę -  PORADNIK

Kompletowanie wyprawki, szczególnie tej pierwszej, to nie lada wyzwanie . Materiałów o tym co warto mieć, a czego nie jest całe mnóstwo - znaleźć możecie je m.in. na forach, portalach, prasie dla przyszłych rodziców.  Wiadomo jednak, że każda mama jest inna - ma nieco inne potrzeby, preferencje czy upodobania, więc korzysta z różnych źródeł wybierając to, co dla niej i maleństwa odpowiednie.

Zachęcamy do skorzystania z listy wyprawkowej MamaGama, do pobrania na www.mamagama.pl/wyprawka, w której znajdziecie naszą propozycję  na wyprawkę dla maluszka. Poniżej dzielę się z Wami radami jak to było u mnie - co się przydało bardziej, a co mniej i dlaczego.

 

KARMIENIE

Poduszka do karmienia –  przydaje się, jeśli tylko jest wygodna i odpowiednio wyprofilowana. Wiele Klientek mówi, że będą korzystały z poduszki do spania w ciąży, której używały do tej pory. Można, jednak warto wziąć pod uwagę, że jest ona bardzo duża i mało poręczna. Układanie jej do karmienia z równoczesnym przytrzymywaniem dziecka jest właściwie niewykonalne, a na pewno niewygodne. Odpowiednia poduszka przeznaczona do karmienia zapewnia wygodną pozycję i maluszkowi  i mamie. Co najważniejsze, dzięki niej mama nie musi się mocno schylać, a w konsekwencji garbić. Poduszki do karmienia mogą być także fajnym podparciem dla dziecka w trakcie zabawy.

Polecani producenci: Poofi, Snoozebaby, Done by Deer, 40 Settimane

 

Biustonosze do karmienia - są na pewno praktycznym rozwiązaniem. O ile podkoszulki i bluzki do karmienia można zastąpić normalnymi (po prostu je podciągając), to stanik z odpowiednio odpinanymi miseczkami jest bardzo wygodny i gwarantuje nieco więcej dyskrecji.

 

Wkładki laktacyjnewarto się zaopatrzyć przynajmniej w niewielkie opakowanie.Będąc jeszcze w ciąży nie bardzo możemy przewidzieć jak będzie u nas przebiegała laktacja – czy będzie szła opornie kroczek po kroczku, czy pojawi się jak za pstryknięciem magicznej różdżki i narzekać będziemy na nadmiar, a  nie brak pokarmu.  Jednak w obu przypadkach piersi, szczególnie na początku, okazują się zwykle „mało szczelne” . Dlatego, dla własnego komfortu, warto mieć na wszelki wypadek wkładki laktacyjne zabezpieczające bieliznę i ubranie. Wkładki mogą być jedno- lub wielorazowe, a ich wybór należy do mamy karmiącej - czy woli mieć z głowy pranie i wyrzucać zużyte jednorazowe, czy też woli wielorazowe, w które nie trzeba się regularnie zaopatrywać. 

Polecani producenci: Lansinoh, Close

 

Osłonki na piersi, kremy i okłady - W pierwszym okresie karmienia piersią kobiety często cierpią z powodu poranionych brodawek.  Bolą zarówno w trakcie karmienia, jak i kiedy bielizna przyklei się do ranki. Jeśli tak się dzieje pomagają osłonki na piersi oraz krem / maść gojąca. Głowa do góry, ból dość szybko mija i już po kilku-kilkunastu dniach piersi „dochodzą do siebie” , a  laktacja i karmienie przebiegają sprawnie i bezboleśnie. Zwykle też po kilku dobach następuje nawał pokarmu, piersi są nabrzmiałe i obolałe, wtedy pomagają specjalne okłady lub tradycyjnie – liście kapusty.

Producenci polecani w MamaGama to: Nuvita

 

Jestem zdania i pewnie wiele mam się ze mną zgodzi, że czas po porodzie to oczywiście ogromna radość, ale i pewne trudności. Po tym jak kobieta była w centrum uwagi całą ciążę, świat zaczyna się w 100% kręcić wokół maluszka, a ona często schodzi na boczny tor. Do tego musi sprostać nowej, niełatwej sytuacji. Zatem warto o nią zadbać. Pomogą w tym małe gadżeciki, drobne prezenty, które sprawią, że młodej mamie jest nieco lżej. Na przykład:

 

Etui na wkładki laktacyjne – niewielki i dyskretny pojemniczek, w którym mama może przechowywać wkładki, te jedno- i te wielorazowe. Higienicznie, estetycznie i wygodnie.

Producent: Kushies

 

Ręczniczek do odbijania – chroni ubranie mamy (i nie tylko) przy odbijaniu maluszka. Gwarantuje, że mama czuje się świeżo , bez konieczności ciągłego przebierania się po karmieniu.

Polecani producenci: Mum 2 Mum, Snoozebaby

 

Dzienniczek Dnia i Nocy - jest świetny, o ile jesteście na tyle skrupulatni, żeby w nim wszystko notować. W pierwszych tygodniach po porodzie regularnie „spowiadacie” się lekarzowi ile i jak często maluch je,  ile śpi, jak się załatwia, itp. Można próbować zapamiętać, można zapisać w dowolnym zeszycie, można w specjalnie do tego przygotowanej tabelce w tym właśnie dzienniczku. Jestem pewna, że jeśli uda Wam się zapisywać, a potem zachować ten niewielki dzienniczek to po latach będzie wzruszającą pamiątką.

Producent: Brioko

 

Karmienie piersią - moje doświadczenie pokazuje, że zawsze w domu warto mieć przynajmniej jedną butelkę do karmienia + pojemniczek do przechowywania pokarmu. Jeśli odciągniemy pokarm i ktoś będzie mógł nakarmić  maluszka za nas to my możemy się wyspać , zregenerować, czy wziąć spokojnie dłuąą, relaksująca kąpiel.  To bardzo pomaga. Zawsze może się też wydarzyć coś nieprzewidzianego. Sama wyszłam kiedyś na pół godzinki, jednak w międzyczasie miałam stłuczkę samochodową i nie było mnie ponad trzy godziny. Wtedy butelka i odciągnięte mleko  okazują się niezbędne.

Jeśli chodzi o laktator do odciągania pokarmu, to mi sprawdził się zwykły, ręczny. Trochę jest z nim pracy, ale jeśli nie ma kłopotu z laktacją to zwykle wystarczy. Natomiast jeśli z jakiś względów ściąganie pokarmu jest utrudnione, a konieczne w większych ilościach to można wypożyczyć na doby duży, elektryczny laktator, który jest z pewnością sporo wydajniejszy i wygodniejszy.  Taką usługę znajdziecie w większości szpitali, poradni laktacyjnych, a nawet kilku sklepach z asortymentem dla dzieci. Wypożyczenie wysokiej klasy laktatora nawet na kilka tygodni jest bardziej ekonomiczne niż jego zakup.

Karmienie butelką - jeśli z jakichkolwiek względów mama nie planuje karmić piersią, butelek oczywiście należy przygotować nieco więcej. Ale nie za dużo na samym początku, aby upewnić się, że ta wybrana jest wygodna dla Waszego dziecka. Wśród dodatków dla mam karmiących butelką, które się przydadzą, polecam:

Szczotka do butelek – bo jest lepiej wyprofilowana niż zwykła kuchenna i najczęściej ma też końcówkę do czyszczenia smoczka;

Producenci polecani w MamaGama to: Beaba

Suszarka na butelki –  butelek mamy sporo, a wraz z nimi spory bałagan. Nie jest łatwo zapanować nad myciem, suszeniem (na ścierce na blacie jest to średnio skuteczne) i ustawianiem,  a suszarka sprawia, że w kuchni pośród butelek panuje ład, dobrze schną i są pod ręką. Niektóre suszarki to także świetny, niemal designerski dodatek do kuchni.

Polecani producenci: b.boxBoon, Skip Hop, Prince Lionheart, Beaba

Pojemnik na mleko w proszku - przyda się zawsze, kiedy planujemy karmić poza domem. Idealnie odmierzone porcje w łatwym do przesypywania pojemniku sprawiają, że przygotowanie mleka w na ławce, w restauracji, na zakupach, w innym domu, gdziekolwiek, jest sprawniejsze.

Polecani producenci: Beaba, Brother Max

Etui termiczne na butelki – to podobnie jak pojemnik na mleko w proszku – drobiazg, który sprawia, że szykowanie mleka poza domem jest sprawniejsze i wygodniejsze, a ponadto butelki mają swoje miejsce.

Polecani producenci: b.box, JL Childress, 40 Settimane, Skip Hop

Sterylizator, podgrzewacz, ekspres do mleka – to urządzenia, które spełniają swoją rolę, nieco ułatwiają, nieco przyspieszają, ale nie oszukujmy się - można się bez nich obejść. Jeśli jednak uznasz, że wolisz sobie ułatwić życie odrobina małego AGD, polecamy produkty marki Beaba.

Śliniaki i pieluszki do karmienia - czy karmimy piersią, czy butelką, maluszkowi zawsze coś się uleje. Aby ochronić ubranie swoje i dziecka, warto maluszkowi zakładać do karmienia śliniaczki. Te przeznaczone dla niemowląt są delikatne, niewielkie i można nimi łatwo wycierać buźkę. Alternatywą mogą być pieluszki muślinowe, przydatne również w wielu innych sytuacjach.

Polecani producenci :

śliniaczki
Laessig, Mum2Mum, Snoozebaby, Close Parent

pieluszki - Poofi, Lulujo, Lullalove

 

SPANIE I RELAKS

Łóżeczko - pewnie jedna z pierwszych rzeczy, o których myślicie.Warto się zastanowić, czy nie zdecydować się na takie, które rośnie razem z dzieckiem. Czyli nie klasyczne 60 x 120 cm, ale w wymiarze 70 x 140 cm, które, jak nadejdzie właściwy czas, można przerobić na otwarte i przyda się dłużej. To co na pewno polecam, to wyjmowane szczebelki – zanim się obejrzycie, Wasz maluch sam będzie mógł dzięki nim wychodzić z łóżeczka.

Kosz Mojżesza -  wraz ze stojakiem może być na pierwsze miesiące dobrą alternatywą łóżeczka. Kosze są mniejsze od łóżeczek, dzięki czemu noworodek ma przytulniej, a rodzice mogą  postawić kosz także w sypialni, w której nie mieści się łóżeczko. W przeciwieństwie do łóżeczka można też łatwo zapewnić wygodne miejsce do wypoczynku w innym pokoju, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wybierając, koniecznie sprawdźcie rozmiar – w przypadku niemowlaka, każde kilka centymetrów więcej przedłuża znacznie czas, kiedy możecie korzystać z kosza.

Polecani producenci: Shnuggle (kosze ze stojakami), Snoozebaby

Prześcieradła - miałam ich kilka i bardzo sobie to chwaliłam. A to coś wyleci z pieluchy, a to się maluchowi odbije, uleje… i prześcieradło trzeba zmienić. Warto więc mieć komfort, że w razie czego zawsze mamy zapasowe. Szczególnie jesienią i zimą, kiedy pranie nie schnie w kwadrans. Warto pamiętać, aby były to prześcieradła z gumką, aby nic się nie ściągało.

Polecani producenci: Hippychick, Poofi, Lodger

Podkłady ochronne - o ile prześcieradło łatwo uprać, tak materac dużo trudniej. Zatem warto zadbać o dodatkowe zabezpieczenie w postaci nieprzemakalnych, ale co ważne oddychających, podkładów. Położone pod prześcieradłem sprawiają, że materac będzie długo w dobrym stanie.

Producent: Hippychick

Kocyki - mam wrażenie, że przydają się w każdej ilości. Ale tak na pewno, warto mieć:

  • ciepły kocyk;
  • kocyki klasyczne, bawełniane, do codziennego przykrywania dzieci;
    • kocyki muślinowe i / lub bambusowe – szczególnie przydają się latem, ale nie tylko. Świetnie sprawdzają się także jako otulacze i ręczniki, a także chusty do karmienia czy zapasowe prześcieradła. Jako mama dwójki już nieco odchowanych dzieci uważam, że te delikatne, cieniutkie kocyki 120 x 120 cm to jedne z najbardziej wielofunkcyjnych  rzeczy dla dzieci.

Polecani producenci: Hokey Pokey, Poofi, Lodger, Lulujo, Lullalove, Skip Hop

 

Klasyczny rożek  to kwadratowy, nieco grubszy kocyk z wiązaniem lub zapięciem, przygotowany specjalnie do trzymania w nim dziecka. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie szczególnie w pierwszych dniach, kiedy nie mamy dużej wprawy w trzymaniu niemowlaka. Mi najbardziej  przydał się rożek dla Niny, kiedy chciał ją trzymać trzyletni wówczas Bruno. 

Producent: Poofi

Otulacz- owijka zaś to z kolei cienki rodzaj kocyka – kieszonki. Uszyty jest  tak, aby było możliwe bardzo ścisłe owinięcie noworodka.  Większość dzieci, przy takim ścisłym zawinięciu, uspokaja się, łatwiej im usnąć, wyciszyć się. A to dlatego, że w brzuchu u mamy miały baaardzo ciasno i ta wolna przestrzeń oraz niekontrolowana możliwość machania rączkami bywa mocno stresująca. nieco je stresuje. Funkcję takiego otulacza-owijki może z powodzeniem spełanić cieniutki kocyk, tylko zawijanie jest wtedy trudniejsze.

Polecani producenci: Lodger, The Gro Company, Mum 2 Mum, 40 settimane

W temacie rożków I otulaczy warto zwrócic uwage na mniej klasyczne, ale bardzo praktyczne rozwiązania – marek Snoozebaby, Lodger I Wallaboo – ich produkty nadają się zarówno do szczelnego przykrycia w domu ( w zależności od marki i produktu są różnej grubości), ale i poza domem – maja rozcięcia na pasy i można je stosować wygodnie w fotelikach samochodowych. To jest zawsze dużo wygodniejsze niż przykrywanie kocykiem. Więcej na ten temat – patrz punkt śpiworek do wózka.

 

Poduszka stabilizacyjna dla niemowląt - pozwala ułożyć malca niczym w gniazdku, w wygodnej i stabilnej pozycji. W szpitalach jest używana u wcześniaków, ale w domu przyda się też dla każdego noworodka. Jest także wskazana dla zachowania prawidłowego napięcia mięśniowego naszej pociechy.  Dzięki tej poduszce możemy ułożyć maluszka na boku, a po jakimś czasie można ją podkładać pod paszki, aby wspomóc leżenie na brzuszku i podnoszenie główki.

Polecani producenci: Poofi, 40 Settimane

Lampka nocna – przyda się jeśli dziecko śpi samo, przyda się jeśli dziecko śpi z Wami. Ułatwi nocne karmienie i przewijanie, bez konieczności rozbudzania mocnym światłem głównej lampki.

Polecani producenci: Quaranta Settimane, Beaba

 

W temacie spania pojawia się pytanie – w czym kłaść dziecko spać? Na samym początku może się przydać otulaczyk, jednak nie każde dziecko wytrzyma w nim całą noc. Dlatego polecam jako alternatywę śpiworek do spania, szczególnie w chłodniejsze dni. Warto wiedzieć, że śpiworki mają różne grubości, wyrażane w TOGach. 0,5 tog to śpiworek naprawdę cieniutki, 1,0 jest pośredni, a 2,5 to najcieplejsze śpiworki. Śpiworki są dostępne u kilku producentów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że te pochodzące z Holandii (marki Snoozebaby i Lodger) są dość wąskie – po to, aby dziecko się w nie nie zaplątało, gdyż są z bardzo miękkich materiałów (a la bluzka bawełniana). Natomiast te innych marek – Koo-di i The Gro Company, są niczym lekka kołderka i  szersze.

Nie polecałabym szaleć z pościelą do łóżeczka. Malutkie dzieci śpią bez poduszki, ewentualnie z płaskim jasieczkiem jak te marki  Poofi lub Pink No More. Ze względów estetycznych wiele rodziców lubi mieć coś do przykrywania łóżeczka.

 

Podwyższenie łóżeczka – podczas pobytu w szpitalu dzieci są odkładane do mini łóżeczek, które są ustawione pod kątem – zapobiega to zakrztuszeniu się kiedy maluchowi się ulewa. Jeśli dzieci mają duży refluks takie ustawienie łóżeczka wskazane jest też w domu. W sprzedaży są kliny pod materac, ale nie sprzyjają one zdrowemu ustawienia kręgosłupa. Rozwiązaniem mogą być właśnie te specjalne klocki służące do podwyższenia łóżeczka z jednej strony.

Producent: Trostisar

Niania elektroniczna – jeśli macie duży dom, na pewno się przyda. Dacie rade i bez niej, ale z jej pomocą będziecie spokojniejsi - łatwiej o odprężenie w salonie wiedząc, że i tak usłyszycie każdy niespokojny oddech. Jeśli jednak macie mieszkanie to pamiętajcie, że zmysły matki są jak żyleta i z pokoju obok usłyszy wszystko. A z czasem sami przekonacie się, że nie na każde przebudzenie reagujecie zerwaniem się w nocy i biegiem do łóżeczka. Czasem po prostu wiecie, że nie ma takiej potrzebyJ

Muzyka relaksacyjna dla dzieci – czy w formie płyty, czy pluszaka z pozytywką, a może szumiącego misia Wishbear warto mieć dźwięki, które przyzwyczają Twojego dzieciaczka, że to czas relaksu i odprężenia,  i że najlepiej wtedy usnąć.  Z czasem przekonacie się, że nic tak nie uspokaja malucha jak dość intensywny szum – to dźwięk, który słyszał w brzuchu mamy i działa kojąco. Stąd opowieści, że dziecko usypia przy odkurzaczu lub suszarce do włosów wcale nie są przesadzone. Natomiast szumiący miś Wishbear lub taki z różnymi dźwiękami jest zdecydowanie wygodniejszy i praktyczniejszy.

Polecani producenci: Brisa, Prince Lionheart, Wishbear

KAPIEL I PRZEWIJANIE

Wanienka - do wyboru jest  wiele opcji. Jeśli  decydujecie się na taką o klasycznym kształcie pomyślcie koniecznie o stojaku. Kąpanie maluszka w wanience wstawianej do wanny lub stawianej na podłodze to gehenna dla kręgosłupa i kolan. Zatem albo trzeba zaplanować miejsce na stole lub blacie - gdzie będziecie mogli postawić wanienkę, albo zaopatrzyć się w stojak. Kupując wanienkę warto zwrócić uwagę, aby nie  była z super śliskiego plastiku i miała odpływ wody oraz była stabilna po wstawieniu do pasującego stojaka.

Niektóre marki produkujące wanienki oferują dodatkowe akcesoria, jak:

  • wkładka do kąpieli – koniecznie upewnij się, że jest wyprofilowana tak, aby nie obciążać kręgosłupa malutkiego dziecka.
  • hamak do kąpieli – to propozycja dla noworodków bardzo nielubiących momentu zanurzenia, które wolą delikatne polewanie wodą.

Polecani producenci: Beaba, Olmitos

Alternatywą może być wanienka ergonomiczna – coś pomiędzy wiaderkiem do kąpania, a klasyczną wanienką. Jest to rozwiązanie wygodne dla dziecka, ale i dla rodzica – jest mniejsza (odpada spory kłopot gdzie ją trzymać), mieści się np. w zlewie lub umywalce (odpada kwestia wysokości i stojaka), łatwiej w niej kąpać w pojedynkę. 

Jeszcze inną opcją jest wanienka składana – daje komfort kąpieli klasycznej wanienki, ale jest dużo wygodniejsza do przechowywania.

Polecani producenci: Beaba, Boon Shnuggle

Myjka –  przydaje się, aby dodatkowo stymulować dziecko poza myciem sama ręką. Mycie dłonią jest co prawda najwygodniejsze i najpraktyczniejsze, ale użycie myjki co jakiś czas jest bardzo wskazane.

Polecani producenci: Zoocchini, Poofi, Snoozebaby, Mum2Mum, Skip Hop

Ręcznik – koniecznie z kapturkiem, koniecznie z miękkiej i chłonnej tkaniny, w która wilgoć wsiąka zamiast rozmazywać się po mokrym ciałku. Klasyczne ręczniki niemowlęce są dość małe, więc  warto kupić też takie nieco większe, aby starczyły na dłużej.  Ciekawą opcją może być też ręcznik-fartuszek, który rodzic zakłada na szyję, aby po wyjęciu z kąpieli od razu owinąć i przytulić dziecko. W przypadku ręcznika-fartuszka Poofi, rośnie on razem z dzieckiem i po czasie staje się szlafroczkiem.

Polecani producenci: Juddlies, Snoozebaby, 3 Sprouts Poofi, 40 Settimane, Skip Hop, Mum2Mum, Lodger, Zoocchini

 

Termometr do wanny – jednym z najskuteczniejszych jest łokieć rodziców. Jeśli jednak nie macie przekonania do tradycyjnych metod termometr warto kupić - właściwa temperatura wody, do której wkładasz maleństwo jest bardzo ważna.

Polecani producenci: Skip Hop, Koo-di, Beaba

 

Przewijanie:

Mata do przewijania - Pamiętajcie, że nie służy jedynie do przewijania, ale często także do przebierania i mnóstwa zabiegów pielęgnacyjnych. Zadbajcie, aby było na nią wygodne miejsce na specjalnie do tego przeznaczonym blacie lub komodzie, a także by obok było miejsce na wszelkie przybory.

Do maty warto dokupić pokrowiec, aby dziecku było przyjemnie na niej leżeć. Przydają się też podkłady gdyż mata często się brudzi - wygodniej jest mieć  na niej coś, co możemy od razu zdjąć i uprać lub wyrzucić. 

Polecani producenci: Done by Deer, Quax, Lodger, Poofi, Beaba.

 

Pieluchy i mokre chusteczki – co rodzic to inne preferencje. Dlatego nie polecam kupowania wielgaśnego opakowania jednej marki, ale raczej kilka mniejszych i sprawdzenie , które odpowiadają Wam najbardziej. Na wielu blogach parentingowych znajdziecie testy pieluszek i chusteczek marek własnych drogerii i hipermarketów – to zwykle produkty tańsze, a naprawdę dobrej jakości. Warto poczytać, aby korzystać z doświadczenia innych i kupować polecane marki.

Organizer na akcesoria do przewijania  - moim zdaniem produkt potrzebny i pomocny. Dzięki niemu mamy wszystko co potrzebne do przewijania w jednym miejscu. Są modele na same pieluchy, chusteczki i krem, są też takie z kieszonkami na wszystkie akcesoria do pielęgnacji.  I mniejsze i większe mają uchwyty do przenoszenia. Mam wrażenie, że po kilku dniach w domu, kiedy rodzice poczują się pewniej, coraz częściej nie idą do przewijaka, ale przewijają tam gdzie są, np. na kanapie w salonie. Organizer sprawia, że właśnie w salonie na przykład, rzeczy do przewijania są estetycznie uporządkowane, sterta pieluch obok stolika kawowego mało komu bowiem odpowiada. Dzięki rączce, przenoszenie po domu arsenału akcesoriów do przewijania jest niekłopotliwe.

Polecani producenci: Beaba b.box, 3 Sprouts, JJ Cole

Pojemnik na zużyte pieluchy - Moim zdaniem niezbędny, choć wiele osób twierdzi wręcz odwrotnie. Dla mnie było to rozwiązanie wygodne (wyrzucam pieluchy obok przewijaka, bez konieczności biegania do kosza na śmieci), dawał mi komfort, że zużyte pieluchy nie leżą w kuchni i sprawiał, że nieprzyjemne zapachy długo były nieodczuwalne w domu. Przyznaję, po kilku miesiącach pojemnik wylądował na balkonie.

Producent: Korbell

Akcesoria do pielęgnacji.

Aspirator – przyda się na pewno. Próbowałam kilku tradycyjnych gruszek i uważam, że aspirator jest łatwiejszy i skuteczniejszy w obsłudze. Do wyboru są takie, przez które wyciągamy wydzielinę własnym wdechem (spieszę uspokoić, że końcówka i ustnik oddzielone są filtrem, a rurka tak długa, że nie ma możliwości, aby wydzielina choćby zbliżyła się do naszych ust) lub elektryczne.

Polecani producenci: Beaba, ZoLi

Coś do czesania – bo to sposób na przyjemny masażyk główki, a u niektórych dzieci może się przydać do sczesywania ciemieniuchy.

Polecani producenci: Beaba

Coś do obcinania paznokci – u noworodków to wyzwanie. Paznokcie są cieniutkie, łatwo się strzępią i trzeba je na bieżąco wyrównywać, aby maluszek się nie drapał.

Polecani producenci: Beaba

 

POZA DOMEM

Wózek – poradnik jaki model wybrać mógłby być grubą książką. Polecam zweryfikować swoje preferencje na blogach, gdzie dziewczyny testują mnóstwo wózków i rzetelnie je oceniają. Na blogu mamygadzety.pl jest nawet ankieta, a po jej wypełnieniu można poprosić Marysię, autorkę, o poradę co do wyboru.

Torba do wózka– doświadczenie moje i klientek pokazuje, że torby dołączane do wózków w zestawie rzadko się sprawdzają, są zwykle za małe i niepraktyczne. A oferta toreb do wózków jest ogromna. Torba powinna się Wam podobać i do Was pasować, a ponadto być praktyczna i wygodna. Każdy oferowany przez nas model spełnia swoje zadanie, ale zanim się zdecydujecie co wybrać, zastanówcie się jakiej torby potrzebujecie:

 - wzornictwo w stylu damskiej torebki, czy raczej unisex

MOIM ZDANIEM: torba powinna się podobać przede wszystkim mamie, jeśli to ona będzie głównie spacerować z wózkiem. Ale jeśli tata twierdzi, że kwiatki nie wchodzą w grę i on z torbą w kwiatki nigdzie nie pójdzie, pewnie warto wziąć jego zdanie pod uwagę.

- torba otwierana od góry, czy z klapką

MOIM ZDANIEM: często mamy do dyspozycji tylko jedną rękę (drugą trzymamy dziecko) i wtedy klapka sporo utrudnia.

- bogate wyposażenie w zestawie, czy wolicie kupować wszystko osobno,

MOIM ZDANIEM: akcesoria w zestawie z torbami Paca Pod są bardzo praktyczne i przydadzą się na długo. Natomiast do wielu kolorów toreb Skip Hop można dokupić akcesoria w tym samym wzorze lub pasujące. Same akcesoria proponują też inne firmy, zatem ważniejsze jest, aby podobała Wam się torba, z resztą sobie poradzicie.

- krótkie uszy do zakładania na ramię, czy przyda się długi pasek do zakładania na skos

MOIM ZDANIEM: torba z długim paskiem, gdyż jak musimy wziąć i torbę, i dziecko, i coś jeszcze, to możliwość przewieszenia jej na skos się przydaje.

Polecani producenci: Skip Hop, Paca Pod, Pink Lining, JJ Cole

 

Fotelik samochodowy – tu również z pomocą przychodzi Internet, który jest kopalnią wiedzy o tym, jak poszczególne modele wypadają w testach bezpieczeństwa. Moja rada – koniecznie wybierzcie wózek i fotelik tak, aby fotelik można było montować na kółkach od wózka. I uwaga, aby to było możliwe nie trzeba kupować wózka i fotelika tej samej firmy. Większość producentów wózków ma adaptery do dowolnych fotelików.

Pokrowiec na fotelik samochodowy – produkt w Polsce bardzo mało popularny, a w innych krajach właściwie nikt bez takiego pokrowca się nie rusza. Największe zalety – łatwo zdjąć i uprać; dziecko poci się mniej bo skóra ma kontakt z naturalnym materiałem, a nie sztuczną tapicerką fotelika, ponadto materiał wchłania nadmiar wilgoci przez co podróż jest bardziej komfortowa.

Polecani producenci: Wallaboo, 40 Settimane Lodger

Wkładka do fotelika – sprawdzi się jeśli fotelik nie ma firmowej wkładki dla niemowląt. Szczególnie przydatna jest podczas drzemki – wypełnia nieco przestrzeń w foteliku i sprawia, że maluch czuje się bezpiecznie i wygodnie.

Polecani producenci: Benbat , JJ Cole

Uchwytmała rzecz, która zaoszczędzi paru siniaków. Noszenie fotelika samochodowego na przedramieniu bywa bolesne, a z uchwytem będzie nieco wygodniej.

Producent: JJ Cole

Otulacz i/ lub śpiwór – w zależności od pory roku bardziej  przy się Wam cieniutki rożek, polarkowy otulacz lub grubszy śpiwór, ale na pewno przyda Wam się coś co ma rozcięcia na pasy i można to rozpiąć bez wyjmowania dziecka. Dzieci bowiem na wszelki dyskomfort reagują niepokojem i płaczem (spokojnie, z czasem to mija), więc rodzic robi wszystko aby tego uniknąć. W związku z tym przykrycie, które możemy łatwo rozpiąć (np. nie budząc dziecka) jest przydatne, szczególnie w przypadku fotelika samochodowego.

Polecani producenci: Lodger, Snoozebaby, Wallaboo

 

Akcesoria do gondoli:

Poduszka –  powinna być płaska i niziutka, może mieć delikatne profilowanie na główkę. Tak naprawdę służyć ma ona zapewnieniu przytulności i czegoś miłego w dotyku pod główką.

Polecani producenci: Poofi, Pink No More

Prześcieradło do gondoli – w wyposażeniu gondoli jest materac, na który zwykle rodzice kładą kocyk, a na nim maluszka. Prześcieradło na gumkę wydaje się być wygodniejsze – nic się nie zwija, nie przesuwa, a co za tym idzie jest także bardziej estetyczne.

Producent: Pink No More

Osłonka od słońca i wiatru – jest uniwersalna i dużo wygodniejsza niż parasolka lub przerzucanie kocykiem. Da też dziecku nieco więcej spokoju kiedy śpi.

Producent: 40 Settimane

Pościel do wózka – może zostać zastąpiona dowolnym kocykiem. Jej zaletą jest jednak wymiar dopasowany do gondoli, przez co nie ma jej za dużo z każdej strony.

Producent: Poofi

 

Akcesoria do samochodu:

Mata pod fotelik samochodowy – ochroni przed wgnieceniami, zarysowaniami czy podarciem. Przyda się szczególnie jeśli macie w aucie skórzane kanapy - tapicerowane są odporniejsze.

Producent: Prince Lionheart

Zasłonki przeciwsłoneczne – pamiętaj, że niemowlę nie potrafi odwrócić głowy jak razi je słońce, więc ochrona jak najbardziej się przyda.

Polecani producenci: Vulli, DadaCar, Benbat, JJ Cole, Koo-di

Lusterko do obserwowania dziecka – jeśli wozisz dziecko z tyłu, da możliwość lepszej kontroli co się dzieje z dzieckiem – jedno zerknięcie i już wiesz. Jest bardzo duży wybór modeli – od prostych, przez takie z uchwytami na zabawki, aż po takie ze światełkami i muzyczką na pilota.

Polecani producenci: Benbat, JJ Cole, Koo-di, Prince Lionheart.

Organizer do samochodu – zakładany na przedni fotel pasażera lub kierowcy. Jeśli planujecie dużo podróżować przyda się od maluszka (na pieluszki, chusteczki, itp.) do starszaka - na picie, zabawki, książeczki, które umilają podróż.

Polecani producenci: Prince Lionheart, Tuloko, Olmitos

 

Akcesoria na spacer i podróż:

Woreczki na zużyte pieluszki – to nie ulega wątpliwości, zawsze trzeba mieć co zrobić ze zużytą pieluchę.  

Polecani producenci: Prince Lionheart, JL Childress

Etui na akcesoria z matą do przewijania – mi przydała się bardzo. Dużo wygodniej było mi chodzić do publicznej toalety z poręcznym etui ( gdzie miałam wszystko co potrzebne do przewijania ) niż ze sporą torba od wózka. Poza tym sprawdza się gdy wychodzimy na dłużej i w torbie mamy mnóstwo rzeczy – etui przypinamy do paska lub do wózka, 'przewijanie' mamy zorganizowane w jednym miejscu i nie musimy się martwic, czy zmieszczą nam się pieluchy.

Polecani producenci: Skip Hop, b.box

 

ZABAWA

Leżaczek – to wygoda dla rodziców i rozrywka dla dzieci; rodzicowi jest wygodniej bo w leżaczku może wszędzie zabrać maluszka i mieć go na oku, a dla dziecka to rozrywka bo widzi świat z innej perspektywy, zmienia pozycję, ma lepszy kontakt wzrokowy z rodzicami. Zwykle odkładanie do leżaczka w okresach czuwania można zacząć ok. 3-go tygodnia życia dziecka.

Polecani producenci: Babybjorn, Beaba

Mata edukacyjna – produkt bardzo popularny wśród rodziców kompletujących wyprawkę, jednak ja zawsze doradzam wstrzymanie się z zakupem. Maluszek zacznie korzystać z maty w drugim-trzecim miesiącu życia. Zaletą takiej maty jest duża ilość zabawek, a wadą – rozmiar.

Polecani producenci: Skip Hop, Ludi, Little Bird Told Me

Ciekawą alternatywą dla maty edukacyjne dla najmłodszych jest:

Duża mata do zabawy –  daje więcej przestrzeni bo jest większa, ale nie ma pałąków z zabawkami jak mata edukacyjna. Jednak posłuży dłużej niż tradycyjna mata edukacyjna, a pałąk z zabawkami można kupić osobno.

Polecani producenci:  maty materiałowe – Snoozebaby, maty piankowe - Skip Hop oraz mata biało-czarna - Prince Lionheart

Stawiany pałąk do zabawek – producent – Done By Deer

Zabawka czarno-biała – noworodek słabo widzi, obraz ma dość zamazany i pierwsze co zaczyna dostrzegać wyraźniej to przedmioty biało-czarne. Stąd  pomysł na zabawki w takich barwach - obserwując maluszka widać jak zaczyna koncentrować na nich wzrok. Bezapelacyjnym królem zabawek czarno-białych jest Mr B – przytulanka z termoforem, która pomoże w trakcie kolek.

Polecani producenci: Lullalove, Sierra Madre, Done By Deer, Snoozebaby

Zabawka do fotelika i wózka – to zabawka, która uprzyjemnia maluszkowi podróż, a zaczyna ją zauważać po ok. 3 tygodnia życia i z czasem wyciągać do niej rączki. Stąd też zabawki te zawsze maja wiszące elementy, aby umożliwić dzieciom naukę chwytania.

Polecani producenci: Done By Deer, Skip Hop, Snoozebaby

Zabawka do usypiania i przytulania – to niemal talizman. Często tę rolę spełnia pieluszka tetrowa, muślinowa czy bambusowa ale można ją zastąpić mini kocykiem z metkami lub muślinową Przytulanką - dziecko przyzwyczajone, że ma ją przy buzi nauczy się relaksowac, przytulanka często pomaga się wyciszyć i usnąć.

Polecani producenci: Snoozebaby, Poofi, Done By Deer, Wallaboo, Label Label

 

Pozytywka  / zabawka z dźwiękami – podobnie jak ulubiona przytulanka, melodia, która towarzyszy usypianiu i uspakajaniu ma niemal magicznie kojący wpływ na dzieci. Może to być pozytywka ze spokojna melodią, miś z różnymi dźwiękami (również opcją nagrywania) lub Wishbear czyli szumiący miś-przytulanka (dźwięk, który dziecko słyszy w łonie mamy to właśnie szum, stąd stosowanie go w zabawkach).

Polecani producenci: Prince Lionheart, Whisbear, Little Bird Told Me

 

Karuzela do łóżeczka – to - podobnie jak mata edukacyjna -zabawka, która przyda się po jakimś czasie, kiedy dziecko zacznie dostrzegać to co wokół i interesować się otaczającym je światem. Wiele dzieci je lubi, ale zainteresowanie nimi okazują zazwyczaj po 4-6 tygodniach. Nie jest to więc obowiązkowy element wyprawkowy na początku, choć może się przydać jako pomysł na prezent. Pojawia się pytanie czy lepsza będzie karuzela kolorowa, nawet lekko pstrokata, czy stonowana, beżowa lub szara. Mimo że ta druga często bardziej odpowiada preferencjom estetycznym rodzicom, ta kolorowa będzie dużo ciekawsza dla dziecka – łatwiej ją dostrzec, jest wyraźniejsza i bardziej zajmująca.

Polecani producenci to: Done by Deer, Skip Hop, 3 Sprouts

Żyrafa Sophie – przyznam, że nie wiem co ma ta zabawka w sobie, ale coś ma na pewno, bo dzieci ją uwielbiają. Podobno są przypadki odporne na jej urok, ale bardzo sporadyczne. Żyrafa zwykle towarzyszy maluchom bardzo długo, a przywiązanie do niej jest tak duże, że zgubę rodzice zastępują nową żyrafką.

Producent Żyrafy Sopie:  Vulli

Biblioteczka:

„Język niemowląt” Tracy Hogg - dla rodziców, którzy wierzą w codzienny plan dnia. Ja akurat wierzę bardzo. Moje dzieci bardzo wcześnie (ok. 2,5 miesiaca) zaczęły przesypiać całe noc, jadły i drzemały regularnie o tych samych porach (wg Bruna można było ustawiać zegarek, Nina miała przesunięcia do pół godziny) , więc nasze wspólne życie  było przewidywalne i łatwiejsze w planowaniu. Wiedziałam kiedy mogę wziąć długa kąpiel, a kiedy tylko szybki prysznic, kiedy wracać ze spaceru, kiedy się wybrać na zakupy… Pomagało mi to bardzo w lekko zabałaganionym życiu z maluszkiem. Dla lubiących porządek zatem. W dość łopatologiczny sposób tłumaczy, że dziecko to też człowiek, co wbrew pozorom jest całkiem odkrywcze na pewnym etapie życia.

 

„Pierwszy rok z życia dziecka” – Eisenberg to pozycja nieco trącąca dziś myszką, ale praktycznie uporządkowana i dokładnie opisująca rozwój dziecka miesiąc po miesiącu. Daje obraz czego się spodziewać po rosnącym młodym człowieku, czego się obawiać, czego nie. Duzy nacisk jest położony na aspekty zdrowotne, np. z ogromną dokładnością opisuje różne katary, kupki, krostki itp, a tym samym rozwiewa mnóstwo wątpliwości młodej mamy. 

„Nie wiem jak ona to robi” – ku pokrzepieniu skołatanych matczynych serc, które się miotają między pracą, domem, a dziećmi. Zabawna lektura na wolne popołudnie, kiedy tata z dziećmi na spacerze. Podobnie polecam książki Leszka Talko – doskonała lektura dla rodziców na wesoło.

 

Dużą popularnością wśród mam cieszą się także książki wydawnictwa Mamania – to właśnie oni wydali książki poświęcone karmieniu piersią, noszeniu dzieci, spaniu z dzieckiem, czy rodzicielstwu bliskości. Dla mam, którym bliskie jest takie podejście do wychowania, z pewnością ich książki to lektura obowiązkowa!

 

Kaz Cooke i jej dwie książki: „Ciężarówka przez 9 miesięcy” oraz „Dzieciozmagania”. Tu przyznaję ja sama nie czytałam, ale w ankiecie naszych fanek na facebooku te książki były polecane najczęściej. Zgodnie z tym co mówią mamy, które lekturę mają za sobą, książki są napisane z dużym humorem i lekkością, pełne są praktycznych porad i wskazówek. A także, co bardzo ważne, są dostosowane do polskich realiów - super sprawa, ponieważ najgorzej to czytać książki, gdzie ciągle cos polecają, czego u nas nie ma.  

 „Mamo, tato, co Ty na to” - Paweł Zawitkowski. Jestem zdania, że na każdy temat można znaleźć najróżniejsze opinie, każda z rozsądnym uzasadnieniem i przekonująca. Dlatego warto sobie kogoś wybrać i jego się trzymać. Ja w przypadku zdrowia fizycznego i wskazówek w temacie wybrałam sobie Pawła Zawitkowskiego. Chyba podbił moje serce tym, że jako pierwszy w Polsce (przynajmniej pierwszy dla mnie, może był ktoś przed nim kogo nie zauważyłam) tłumaczył, że dziecięce buty za kostkę to zupełnie nietrafiony pomysł. Mi wydaje się, a sądząc z opinii mam, nie tylko mi, rozsądny, wyważony i znający się na rzeczy. Czy to w książkach, czy w telewizji chętnie szukam jego właśnie porad na nurtujące mnie czasem pytania. I za jego poradą przy biurku siedzę na piłce:) Możecie też śledzić jego kanał na YouTube, gdzie widać porady w użyciu.

 

 

Poradniki Superniani Doroty Zawadzkiej mam jak z Pawłem Zawitkowskim – są różne opinie i porady, ale wszystkich nie można słuchać i ja czasem podpieram się właśnie jej książkami. Nie ze wszystkim się zgadzam (ależ skąd!:) ale jej sposoby na dzieci na moje maluchy działają. Może dlatego ją lubię, że na pewne rzeczy sama wpadłam kierując się matczynym rozsądkiem…:)